Dokonawszy sprecyzowania kilku nowych pojęć, jesteśmy wstanie wyjaśnić niektóre zjawiska z aktualnej polskiej rzeczywistości. Będzie to wstęp do dyskontowania wysiłku myślowego dokonanego przez nasz zespół na łamach „Zadrugi”.

Podstawą rozumowania są ogólne sformułowania teoretyczne, które miały miejsce w poprzednich numerach „Zadrugi”. Do nich też odsyłamy czytelnika, któremu dedukcje poniższe wydałyby się niejasne.


CIĄG HARMONICZNY
Najpierw musimy uprzytomnić jedną z przesłanek „Teorii rozwoju wewnętrznego Polski”, sprecyzowaną w poprzednim numerze „Zadrugi”, którą nazywaliśmy „ciągiem harmonicznym”. Ciągiem harmonicznym nazywamy łańcuch związków socjalnych, którego pierwszym ogniwem jest polska ideologia grupy (zorganizowana dusza narodu), żyjąca w psychice poszczególnego Polaka pod postacią światopoglądu, tj. mniej lub bardziej uporządkowanego systemu ideałów życiowych; świat duchowy jednostek umeblowany w swoisty sposób, wyznacza prawidłowy typ zachowania się jednostki w życiu codziennym, a więc w gospodarstwie, polityce, kulturze, Ponieważ profil duchowy przeciętnego Polaka, a także typ jego codziennej aktywności życiowej, jest powszechny dla całego narodu przestrzennie i czasowo (od XVII w.), więc też rytm życia zbiorowego ułożyć się musiał w pewne prawidłowe łożyska. Tocząc się tymi łożyskami żłobił on pewien styl polskiego życia w gospodarstwie, polityce i kulturze, osiągając w pewnym momencie swoje optimum, polegające na zharmonizowaniu wewnętrznych postaw z zewnętrznym światem. Stan tego optimum nazwaliśmy „katolicką harmonią socjalna”. Etapy grawitacji do katolickiej harmonii socjalnej są dla nas etapami degradacji. Cały łańcuch tych związków, wynikający z zasadniczych cech charakteru narodowego (tj. personalizmu) rozpatrywaliśmy w płaszczyźnie gospodarczej (grawitacja do bieguna tomistycznego) i politycznej (ciążenie do form społecznych charakteryzujących się rozproszkowaniem, atomizacją, art. „Zasady ekonomiki Polskiej” i „ideał społeczno-polityczny w świetle polskiej ideologii grupy” w 3-m numerze „Zadrugi”). Podkreślaliśmy prawidłowość tych związków, jak i ich końcowego wyniku, który raz już został najpełniej urzeczywistniony w naszych dziejach w epoce saskiej. Innymi słowy: typowy Polak chcący postępować zgodnie i harmonijnie ze swymi ideałami życiowymi tj. w zgodzie z sumieniem, musi doprowadzić do powstania szeregu skutków, których końcowym będzie „katolicka harmonia socjalna”. W XVII i XVIII wieku była nią epoka saska. Ta ku której zbliżamy się w połowie XX w. będzie w zasadzie podobna do epoki saskiej, różniąc się w szczegółach wynikających z „nowej konstelacji zastanej w 1918 roku”.

Główne ogniwa „ciągu harmonicznego” moglibyśmy ułożyć w sposób następujący:
1. polska ideologia grupy: główne cechy charakteru narodowego – personalizm i wtórne cechy charakteru;
2. typ aktywności w poszczególnych dziedzinach życia; „wola minimum egzystencji” w gospodarstwie, indywidualizm wegetacyjny w polityce, sentymentalizm i kontemplatywizm z nastawieniem konsumpcyjnym wobec życia w kulturze;
3. mechanizm życia społecznego, powstający pod naciskiem danego typu aktywności. Zamieranie gospodarstwa, zanikanie życia politycznego, złota wolność, obumieranie państwa;
4. osiąganie stałego poziomu-optimum, tj. katolickiej harmonii socjalnej. Grawitacja do bieguna tomistycznego w gospodarstwie, z nieodłączną sklerozą otoczną, pauperyzacją, kresem demograficznym. Ewolucja do bieguna atomistycznego w polityce. Typ twórczości kulturalnej.

 

CIĄG REFORMISTYCZNY
Ponieważ Polska nie jest zagubioną w oceanach Atlantydą, lecz przeciwnie, znajduje się wśród bardzo żywotnych i twórczych narodów, skutki tego odczuwa się poprzez nacisk z zewnątrz. Twórcze ośrodki cywilizacyjne z zasady charakteryzują się ekspansywnością, dążnością do wciągnięcia w swój krąg coraz szerszych zakresów rzeczy i ludzi. Wchłonięciu ulega to, co nie jest zdolne do skutecznego oporu. Być może, w jakichś chórach cherubinów niebiańskich, akcje Polski stoją bardzo wysoko, lecz okupuje się to drogą zrezygnowań na doczesnym padole płaczu. Z chwilą. Z chwilą gdy naród przemienia swój byt zbiorowy w bardzo skuteczną drabinkę, prowadzącą mnogie dusze Polaków do bram wiekuistej szczęśliwości w niebiesiech – w języku politycznym nazywa się to upadkiem narodu, rozkładem, słabizną, w oczy biją „nożyce potencjałów zewnętrznych” i w konsekwencji widoczna chętka sąsiadów przeniesienie już całej Polski w lepszy jakiś świat. Wówczas to występuje „odruch spłoszonej błogości” i wola obrony (2-gi nr „Zadrugi”, artykuł J. Grzanki pt. „odruch spłoszonej błogości” i w 3-im nrze „teoria działań reformistycznych”).

Odruch spłoszonej błogości staje się siłą, sprawiającą nowy ciąg skutków, który nazwiemy „ciągiem reformistycznym”. Z odruchu spłoszonej błogości wytryska wola przeciwstawienia się skutkom „nożyc potencjałów zewnętrznych”. Jako owoc poszukiwań wyrastają aprioryczne postulaty antynożycowe. Grozi nam zguba z powodu braku wojska i uzbrojenia? Trzeba więc mieć taką armię, która potrafi państwo obronić! Brak nam samochodów? Ileż ich trzeba posiadać, aby nożyce potencjałów motoryzacji zamknąć? 100 tysięcy sztuk, 200 tysięcy, czy też 500 tysięcy? Załóżmy milion sztuk! Ciężki przemysł? Koleje? Przeludnienie? Analfabetyzm? Teatry? Mundury? Karlenie fizyczne rasy? Sprawny rząd?... „Aprioryczne postulaty antynożycowe” są negatywem nożyc potencjałów zewnętrznych. Noszą one przedziwny charakter. Suma „apriorycznych postulatów antynożycowych” jest rozpaczliwą, aczkolwiek nieświadomą próbą wyrwania się z nurtu historii. Koszmar historycznych uwarunkowań wstecz i w przód jest uchylany przez gorące pragnienie by pewien stan rzeczywistości społecznej zaistniał. W ten sposób powstaje ogólna formuła „koniecznych potrzeb państwa”.

Zagadnienie sprowadza się tylko do wyszukania narzędzi, którymi się posiłkując można będzie zrealizować owe „potrzeby ogólne”. Ułatwia się to sobie na wszelki sposób. (patrz w 2-m nrze „Zadrugi” art. pt. „fikcje błędów i wad”).

Ahistoryczny charakter postulatów antynożycowych - „potrzeb państwa” powoduje to, że są one agregatem luźnych, oderwanych, nie powiązanych ze sobą zadań państwowych. Wyrwanie się z nurtu historii jest tylko pozorne. Środki, którymi można zrealizować owe „potrzeby państwa” są całkowicie w kręgu historycznej rzeczywistości. Państwo jako instrument dysponowania posiadanymi zasobami rzeczowymi i ludzkimi wyjść poza nie nie może. Skazane jest na dysponowanie tym co stworzył dotychczasowy rozwój historyczny. Otóż ten rozwój historyczny jak wiemy z „ciągu harmonicznego”, posiada swój styl i wyraźny kierunek ewolucji. Ewolucja ta doprowadziła do powstania „nożyc potencjałów zewnętrznych”, zaś wola wyrastająca z „odruchu spłoszonej błogości” chce poprzez narzędzie aparatu państwowego skierować ją tak, by zostały spełnione aprioryczne postulaty antynożycowe, czyli „potrzeby państwa”. Koniecznym więc staje się stworzenie „systemu korekcyjnego” przebiegów aktualnego życia narodu, tak, by nurt życia skierowany w inne, uplanowane łożyska, sam następnie niejako doprowadził do zaspokojenia „potrzeb państwowa”. Środek ciężkości problemu tkwi więc w wykonaniu, staje się zagadnieniem technicznym.

Aprioryczne postulaty antynożycowe są łatwo uchwytne, dają się określić z ołówkiem w ręku. Odruch spłoszonej błogości daje siłę motoryczną dla zorganizowanego politycznego działania. Wszystkie zasoby państwa stają wówczas do dyspozycji. Ażeby cel osiągnąć należy zmienić łożyska, którymi płynie nurt życia. Wiąże się to z planem działania i „systemem korekcyjnym” który będzie strumień życia wtłaczał w nowe łożyska, prowadząc do realizacji „potrzeb państwowych”. W ten sposób wyłania się ciąg reformistyczny; główne jego ogniwa można ująć następująco:
a) odruch spłoszonej błogości, przekształcony w wolę „obrony”, uzbrojony w instrument władzy państwowej;
b) aprioryczne postulaty antynożycowe, „potrzeby państwowe”, rysujące się jako wyraźna, a upragniona grupa celów;
c) zasoby ludzkie i rzeczowe w ich aktualnym ukształtowaniu (ciąg harmoniczny), stające do dyspozycji;
d) wizja dróg postępowania „system korekcyjny”, który pozwoliłby cel osiągnąć;
e) mechaniczne pojmowanie (ahistoryczne) istoty problemu.

 

PRZECIWBIEŻNOŚĆ CIĄGÓW
Spójrzmy uważnie na ujęte w punkty główne ogniwa ciągów: harmonicznego i reformistycznego. Punktem wyjścia pierwszego są treści duchowe zawarte w polskiej ideologii grupy; na nich wznosi się nadbudowa socjalna życia zbiorowego; mamy więc kolejno – polską ideologię grupy, typ aktywności przeciętnej społecznej w poszczególnych dziedzinach życia, mechanizm życia społecznego i kres ku któremu ono ewoluuje – katolicka harmonia socjalna. Kolejność ogniw ciągu reformistycznego jest wręcz odmienna. Pierwsze ogniwo ciągu reformistycznego, jego punkt wyjścia, rozpoczyna się tam, gdzie się kończy ostatnie ogniwo ciągu harmonicznego.

Możemy tu podkreślić drugi moment niezmiernej wagi: ciąg reformistyczny zaczynając się od ostatniego ogniwa ciągu harmonicznego, rozwija się w kierunku wręcz przeciwnym, przeciwbieżnym. Usiłuje zreformować do gruntu ogniwa ciągu harmonicznego, przeobrażając go według swej wizji i pracę rozpoczyna od jego końca. Na miejscu (4) „katolickiej harmonii socjalnej” stawia swoją wizję „apriorycznych postulatów antynożycowych”, tj. koniecznych potrzeb państwowych, gruntownie odmieniających kształt życia polskiego, wyrosłego z ciągu harmonicznego. Ażeby owe postulaty antynożycowe ziścić, musi przystąpić do przebudowy (3) „mechanizmu życia społecznego narodu”, poprzez objęcie jego „systemem korekcyjnym”, a w dalszej konsekwencji, zastanowić się nad koniecznością zmian w (2) „typie aktywności życiowej przeciętnej społecznej”. Do punktu 1. - zasad polskiej ideologii grupy z zasady nie sięga. (patrz artykuł w 2-im nrze „Zadrugi” pt. „fikcje błędów i wad”).

Trzecim momentem zjawiającym się nieubłaganie, jest konieczność pokonania oporu stwarzanego przez rzeczywistość wyrosłą z pnia ciągu harmonicznego. Ciąg reformistyczny poprzez „system korekcyjny” będzie musiał łamać i zmieniać dotychczasowe łożyska, walczyć z ciągiem harmonicznym w całym obszarze swych zasięgów.

Uogólniając, możemy powiedzieć co następuje: ciąg harmoniczny i ciąg reformistyczny spoczywają na tym samym podłożu, lecz zakotwiczone są w punktach przeciwstawnych; to co dla jednego jest punktem wyjścia, jest dla drugiego etapem końcowym i na odwrót. Ponieważ akcja rozpoczyna się na przeciwległych punktach tej samej linii, jest ona z konieczności przeciwbieżna; w każdej chwili i w każdym punkcie sobie się przeciwstawia. Aktywności, przebiegające przez oba ciągi skazane są na permanentne ścieranie się ze sobą.

 

„IDEOLOGIA PAŃSTWOWA”
Wniosek decydujący wyciągnąć już łatwo. Motor i drogowskaz postępowania w życiu przeciętnej społecznej, zawarty w polskiej ideologii grupy, wyznacza wszystkie dalsze etapy rozwojowe, które z konieczności zamknąć się muszą w ciągu harmonicznym. Natomiast system społecznego oddziaływania wyrosły z „odruchu spłoszonej błogości” stworzy ciąg reformistyczny. Ich przeciwbieżność znaleźć musi swój wykładnik w obiektywnym konflikcie jeśli chodzi o stosunki w mechanizmie życia zbiorowego narodu i w konflikcie natury subiektywno-ideologicznej jeśli się tyczy podmiotów działających.

Centrum nerwowe ciągu harmonicznego mieści się w typie kulturalnym, w duszy zbiorowej narodu (ideologia grupy) i jako takie nosi charakter przede wszystkim ideologiczny, gdy natomiast centrum nerwowe ciągu reformistycznego, tkwiące korzeniami w wizji „postulatów antynożycowych” i systemu środków realizacji, tj. aparatu państwowego określić się da przewagą momentu działania, realizacji. Aparat państwowy jako szkielet ciągu reformistycznego, przeciwstawia się systemowi ideowemu, światopoglądowemu, leżącemu u podstaw ciągu harmonicznego. W ten sposób następuje wydzielanie się ciągu reformistycznego. W ten sposób następuje wydzielanie się ciągu reformistycznego i wykrystalizowanie się przesłanek „ideologii państwowej".
O ile w ciągu harmonicznym na czoło wysuwają się momenty natury moralnej, ideowej sumienia, sprawiedliwości, to ciąg reformistyczny akcentuje działanie, realizację, „czyn państwowotwórczy”, przeciwstawianie się ideologii, lub zgoła jej lekceważenie.

Stykamy się tu z niezmiernie ciekawym zjawiskiem. Zdajemy sobie sprawę z tego w jaki sposób powstaje ciąg harmoniczny, jako nadbudowa nad polską ideologią grupy. Skąd jednak czerpie swoją moc ciąg reformistyczny? Szeregi jego powstają z tych samych „przeciętnych społecznych” o tej samej ideologii grupy, w umysłach, w których zjawia się dodatkowy impuls – odruch spłoszonej błogości. Natężenie odruchu spłoszonej błogości sprawia, iż pod jego naciskiem odbywa się różnicowanie na tych, którzy zostają w ramach ciągu harmonicznego i na tych, którzy wzgardziwszy przejściową „ideologią”, stwierdzają konieczność natychmiastowego „czynu”, choćby nawet doraźnie z tą ideologią sprzecznego. Linia graniczna obu ciągów przechodzi przez głowy milionów Polaków w sposób fantastycznie zygzakowaty. Prawie wszystkie ruchy ideowo-polityczne Polski współczesnej znajdują się w ramach ciągu harmonicznego. „Ideologia państwowa” porywa jednostki z tych ruchów poprzez sugestionowanie „koniecznościami państwowymi”, postulatami antynożycowymi i przesunięcie linii granicznej ciągów w umysłach poszczególnych jednostek. Walki polityczne systemu pojmowanego z tzw. opozycją na tym właśnie polegają. Na tym polegają zarzuty „partyjniactwa” z jednej strony i „bezideowości” z drugiej.

 

UZEWNĘTRZNIANIE SIĘ PRZECIWBIEŻNOŚCI CIĄGÓW
Stwierdziwszy istnienie głębokiej przeciwbieżności ciągów, zygzakowatość i płynność linii podziału przechodzącej przez głowy milionów „przeciętnych społecznych”, możemy zrozumieć przyczyny rozproszkowania ideowo-politycznego w Polsce współczesnej, niezdolność do tzw. konsolidacji. Z braku miejsca nie możemy tej sprawy omawiać szerzej; odkładamy więc ją do dalszych numerów. Zaznaczymy tylko, iż konsolidacja mogłaby się odbyć w szrankach jednego lub drugiego ciągu. W wypadku zwycięstwa koncepcji ciągu harmonicznego, konsolidacja oznaczałaby przyśpieszoną realizację ideału utraconego w epoce saskiej z wariantem prawicowym lub lewicowym; - przy konsolidacji w ramach ciągu reformistycznego mielibyśmy z konieczności zniekształcenie całej nadbudowy społecznej, którą stworzył ciąg harmoniczny w okresie stuleci, pokrzywdzenie tego wszystkiego co w oczach „przeciętnej społecznej” jest „słuszne”, „etyczne”, „zgodne z ideałami narodowymi”.

W przeciwbieżności obu ciągów tkwią źródła niezliczonych konfliktów. Mówiłem już o tym, iż ciąg reformistyczny ma swój środek ciężkości w działaniu tj. w takim sposobie użycia posiadanych na terytorium państwa zasobów, który pozwoliłby zrealizować postulaty antynożycowe. Tak więc cechą ciągu reformistycznego będzie przerost momentu „czynu” i taktyki. Tu dochodzimy do źródeł zarzutów „bezideowości” apoteozy czynu, haseł takich, jak „mniej ideologii, więcej motoryzacji” itp. Przeciwbieżność w dziedzinie psychicznej wyrazi się odczuciem pokrzywdzenia wartości moralnych. Ostatnio jedno z pism wyraziło się, iż w Polsce 90% ludności pragnie najgoręcej „sprawiedliwości”. Oznacza to stopień oddziaływania „systemu korekcyjnego”, który tknął swoim rylcem niezliczone przebiegi procesów życiowych ciągu harmonicznego. Poprawki te „przeciętna społeczna” przyjmuje, jako godzące w „słuszność” i „prawdę”. Analogicznie jest z życiem politycznym, gospodarczym i kulturalnym. W sferze kultury przyjęło to obrót komiczny. Z chwilą, gdy pewne koła tkwiące w ciągu reformistycznym, w trakcie swych zainteresowań kulturalnych próbowały zrekonstruować swój światopogląd i jego fundamenty, ze zdumieniem stwierdziły, iż w niczym się nie różnią od zasad polskiej ideologii grupy, na której znów wznosi się, w antagonizmie znajdujący się ciąg harmoniczny. Z tego stwierdzenia wyrosły próby pogodzenia obu ciągów (ozon), które oczywiście musiały być bezowocne, gdyż polegały na przeoczeniu tego co stanowi o istotnej różnicy. Przeciwległość punktów wyjścia obu ciągów, ich przeciwbieżność i permanentne ścieranie się wynikłe z woli narzucenia niezliczonym procesom życiowym ciągu harmonicznego bardziej wytężonego rytmu – nie może być przeskoczona.
c.d.n.

 

Jan Stachniuk

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος