Uśmiech politowania w oczach prostych, męskich natur budzą młodzi katolicy, których prężność biologiczna związana z młodym wiekiem nie może znaleźć ujścia ani pokrycia w sferze życia na jaką ich skazują dogmaty. Głęboka wiara w wieczne prawdy katolicyzmu kłóci się z ekspansywnością impulsów, z odruchem aktywności, a pragnieniem czynu. Gdy zaś tym „pozostałościom grzechu pierworodnego” usiłuje się dać wyraz w zorganizowanym działaniu, w systemie ideowym tworzy się tworzy się ideowe fotomontaże, czy po prostu ideomontaże. „Katolicyzm dynamiczny” (!) „Katolicki nacjonalizm” (!) I wiele innych logicznych zakrętasów.

I teraz następuje przekomiczna sytuacja. Raz po raz młodzi zapaleńcy dostają po łapkach za zbytnią samowolę od tych którzy z powołania i z urzędu stoją na straży „mądrości wieków Kościoła”. Raz za „totalizm”, drugi raz za „szowinizm narodowy”. Raz za zbyt gwałtowną awersję do obcoplemieńców, to znowu za brak respektu dla przykazania o miłości bliźniego itd.

Ostatnio jesteśmy widzami takiego humorystycznego obrazka.

„Jeden z najwybitniejszych – pisze organ katolików dynamicznych „Prosto z mostu” - publicystów katolickich ks. Edward Kosibowicz T.J.” z okazji plotek o „nocy św. Bartłomieja” ogłosił w jezuickim „Przeglądzie Powszechnym” ostry artykuł „przeciwko koncepcji używania siły fizycznej w walkach politycznych”. Ks. Kosibowicz poparł swoje negatywne wobec siły fizycznej stanowisko najbardziej autorytatywnymi cytatami Pisma Św., a w szczególności słowami, którymi Chrystus poskromił zbyt porywczego św. Piotra: „Schowaj swój miecz do pochwy”.

„Prosto z Mostu” jest głęboko poruszone takim stanowiskiem ks. Kosibowicza. Bo jak to? Przecież katolicyzm dynamiczny... Panie Dzieju! Zapytuje przeto ks. Kosibowicza pokornie i nie bez pewnej trwogi: „Czy więc zdaniem ks. Kosibowicza możliwość zbrojnego przewrotu przeciwbolszewickiego należało zganić? Albo uznać za sprzeczną z katolicyzmem wojnę z Sowietami, gdyby ją chciały wypowiedzieć państwa katolickie dla obrony deptanego w Rosji chrześcijaństwa?”

Ksiądz wyraźnie napisał: - „Nie”.

Tu już „Prosto z Mostu” nie wytrzymało! Bunt! I tak się buntuje:

„Zasadnicze wyrzekanie się miecza fizycznego, jakie propaguje ks. Kosibowicz, uważając, że nie mógłby się on obrócić nawet [nawet (!) - przypisek zecera] przeciw Stalinowi, budzić musi najpoważniejsze wątpliwości.

„Prosto z Mostu” nie traci jednak nadziei, no i wiary. A może ks. Kosibowicz nieściśle interpretuje zasady Wiary? Pisze więc: „Dobrze byłoby, żeby w tej sprawie wypowiedzieli się nasi tomiści – dominikanie”.

Niech się wypowiedzą! Przyszłość ruchu i Narodu w ich rękach! „Prosto z Mostu” czeka z trawiącym wnętrza niepokojem! My też!

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος