W otaczającym nas świecie nie sposób nie dostrzec mnóstwa organizmów. W większości są one przedmiotem nauk przyrodniczych, a także nauk humanistycznych lub technicznych (ekonomii, socjotechniki). Należy przy tym zauważyć, iż w chwili obecnej nauki przyrodnicze za organizm uważają nie tylko jednostkę gatunku (w sensie systematyki), ale i zespół (np. roślinny, jak las, łąka, step itp.), nazywany przez niektórych badaczy „asocjacją”, lub też „zrzeszeniem”. Zagadnieniami wynikającymi z istnienia zespołów zajmuje się jeden z działów ekologii: socjologia (1.

Zajmijmy się na razie wiadomościami z tych nauk przyrodniczych.

Stosunek zespołu do gatunku układa się w przybliżeniu tak, jak skały do minerału, lub drobiny do atomu. Dla ściślejszego zdefiniowania pojęcia zespołu używa się obecnie określenia: jest to zbiorowisko istot żywych, zajmujące w całości pewien płat przestrzeni i posiadające pewien, jedynie sobie właściwy, stały charakter. Stwierdzonym zostało, iż zespoły wywierają wpływ na otoczenie, zmieniając nieraz radykalnie warunki zewnętrzne, tworząc sobie swoiste warunki bytowania. Osobniki tego samego zespołu walczą, rywalizują między sobą (zjawisko selekcji, dynamizmu), silniejsze i wyżej zorganizowane zespoły wypierają słabsze (ekspansja, sukcesja), wszystkie zaś elementarne organizmy zespołu współżyją ze sobą, oddziaływając na siebie i wykazując ścisłą współzależność (biocenoza).

Gdy zbiorowisko nie posiada cech stałości charakteru oraz związek i stosunki zależności między poszczególnymi egzemplarzami tego zbiorowiska są luźne, wówczas nadaje mu się miano agregacji. Agregacją więc będzie taki twór jak plantacja buraków, łan zboża itp. Agregacje istnieją także w przyrodzie na skutek kataklizmu, lecz wówczas trwają niezbyt długo, stopniowo zmieniając się, aby w końcu stać się zespołami. Najczęściej są tworami ręki ludzkiej. Bez interwencji wiadomych sił te twory sztuczne, jakimi są agregacje z czasem zanikłyby w drodze sukcesywnego wyparcia ich przez siły przyrody na rzecz zespołów, jako tworów naturalnych, tzn. silniejszych pod względem żywotności. Między agregacją a zespołem jest ten stosunek, co między pokracznym salonowym pinczerkiem czy pekińczykiem, a wilkiem na wolności. Z chwilą ustąpienia czynnika zewnętrznego, który warunkuje istnienie agregacji, ta ostatnia samorzutnie, stopniowo zmienia się lub ustępuje, pozostawiając w końcu przestrzeń zajętą w całości przez zespół. Ponieważ rzadko się zdarza, aby agregacja znajdowała się na izolowanej wyspie, więc o ile ona ustępuje, to na rzecz sąsiednich zespołów. W wypadkach szczególnych pochodzić może zespół z elementów rodzinnych agregacji, których dostarczyć są wstanie zmajoryzowani dotychczas w agregacji poszczególni komponenci. Ten szczególny wypadek zachodzi wtedy, gdy zaistnieją okoliczności umożliwiające ekspansję sąsiednim zespołom i gdy zaczną działać siły umożliwiające rozwój tym elementom zmajoryzowanym, które są w stanie zapewnić budowę zespołu.

Agregacje w porównaniu z zespołami są tworami szczególnie podatnymi na różne epidemie i inwazje szkodników. Utrzymywanie agregacji przy życiu jest przedmiotem specjalnych nauk (no. agregacji roślinnych – agronomia). Agregacja zapewnia i umożliwia egzystencję swoim twórcom.

Nakreślone wyżej w lapidarnym ujęciu zasadnicze wiadomości z zakresu nauki o zbiorowiskach wystarczają dla wyrobienia sobie intuicyjnego pojęcia na temat różnicy między zespołem a agregacją. Wiadomości i pojęcia te są przydatne dla zrozumienia życia zbiorowisk ludzkich(2.

Z tej perspektywy zbiorowiska ludzkie naszego globu w chwili obecnej przedstawiają się bardzo różnie. Zdaje się, że do zespołu zbliża się naród japoński, do agregacji przynajmniej niektóre części Ameryki. Ziemie Państwa Polskiego w obecnej fazie przedstawiałyby się jako mozaika dwu zbiorowisk: agregacji słowiańskiej, zamieszkującej płaty wolne od zespołu żydowskiego, usadowionego na wyspach miejskich między płatami. Podobna sytuacja istnieje również na innej części naszego globu np. w Południowej Afryce, gdzie istnieje mozaika dwu zbiorowisk, agregacji murzyńskiej, zamieszkującej wolne płaty od zespołu anglosaskiego, usadowionego na wyspach miejskich między płatami. Odsetek Żydów w państwie polskim nie wiele jest różny od odsetka anglosaskiego w Afryce Południowej!

Mimo stosunkowo mniejszej liczebności, rój rozproszonych wysp żydowskich w państwie polskim ma cechy zespołu z powodu silnego związku między sobą wszystkich komponentów i to związku nie tylko natury mechanicznej lecz psychicznej itp. (Rozproszenie zresztą jest pozorne, gdyż Żydzi nawet z odległych miast częściej kontaktują się ze sobą, niż Słowianie w obrębie jednego domu). Natomiast nieciągłe tło odpowiada dokładnie pojęciu agregacji będąc zbiorowiskiem luźnie ze sobą związanych jednostek, psychicznie i faktycznie od siebie izolowanych. Dalej dlatego, iż jest tworem sztucznym, w tym sensie, że bez ingerencji świadomych sił zewnętrznych nie istniałoby jako agregacja i zmieniłoby się sukcesywnie w zespół pełny. Agregacja ta, zresztą tak jak każda inna, zapewnia egzystencję swoim twórcom...

W życiu zbiorowisk ludzkich, poza agregacją i zespołem należy wyróżnić jeszcze jeden twór, mianowicie organizację. Organizacja, podobnie jak zespół, jest organizmem. Różnią zaś się zasadniczo tym, że organizacja posiada świadomość istnienia i celu, przynajmniej w organach kierowniczych, podczas gdy o świadomości i celowości w zespole nie może być mowy. Niemniej jednak, każdy zespół może być jednocześnie organizacją, lecz nie każda organizacja może być zespołem. Zespół żydowski jest jednocześnie organizacją, gdyż każdy komponent tego zespołu jest jednocześnie członkiem organizacji żydostwa.

Przejście od zespołu do agregacji jest degradacją zbiorowiska, ponieważ proces ten przez rozbijanie zbiorowiska na plejadę izolowanych jednostek w drodze pozbawienia ich wiążących je elementów, jest wstępem do likwidacji zbiorowiska. Przejście natomiast z zespołu pierwotnego do zespołu-organizacji jest postępem (z punktu widzenia interesu zbiorowiska), gdyż w zespół wiążące komponentów elementy pozostają nienaruszone, a organa kierownicze i za nimi reszta komponentów nabywają świadomości istnienia zespołu, co za tym idzie działają w celu określonym dla swojego wyłącznie dobra.

Znajomość powyższych zjawisk każe przypuszczać, że skoro agregacja może stać się zespołem, po ustąpieniu tych czynników zewnętrznych, które działają degradująco, zatem jest możliwe przejście bezpośrednie od agregacji do zespołu-organizacji, ponieważ rozszerzanie się w zbiorowisku świadomości swego istnienia nie tylko nie stoi w sprzeczności z ewolucją, polegającą na wytwarzaniu się elementów łączących komponentów, lecz przeciwnie, wspomaga te elementy i jednym z nich się staje.

Dotychczasowe rozważania świadczą, iż nic nie stoi na przeszkodzie w posługiwaniu się w zagadnieniach z zakresu historii, kultury, sztuki, ekonomii czy polityki pojęciami zapożyczonymi z nauk przyrodniczych. Dla uzmysłowienia klasyfikacji zbiorowisk ludzkich, opartej na wyżej nakreślonych zasadach, niech służy następujący schemat(3:

Cechy    Zbiorowiska     
agregacja organizmy   
zespół  zespół - organizacja  organizacja 
przestrzeń  wcałości  -
stały własny charakter    -  +  +  +
świadomość istnienia   -  -  +

 

Organizacja jest więc pojęciem tego samego rzędu co zespół, nie jest wszakże zbiorowiskiem.

Zespół, zespół-organizacja i organizacja są organizmami z powodów następujących: Warunkami istnienia każdego rzeczywistego, więc żywego organizmu są głównie dwie cechy: 1) urządzenie zapewniające zgodne (harmonijne) współdziałanie wszystkich elementów (np. tzw. organów), co w sumie umożliwia osiągnięcie konsekwencji i jednolitości w postępowaniu, jak również pozwala organizmowi nie tylko egzystować ale i rozwijać się (jednostkowo i rodowo) i ekspensować; 2) rozgraniczenie zakresów działania każdego elementu (organu), czyli więc ustalenie niejako „kompetencji” każdego narządu. Im organizm stoi na wyższym szczeblu rozwoju, tym cechy te są widoczniejsze, współdziałanie organizmów ściślejsze, zaś rozgraniczenie „kompetencji” większe. Natomiast agregacja, jako twór pozbawiony stałego charakteru, świadomości i urządzeń, zapewniających zgodne współdziałanie komponentów, nie jest organizmem, lecz tylko zbiorowiskiem izolowanych jednostek, więc zbiorowiskiem niezorganizowanym.

Na tle tych analogii jaskrawo bije w oczy tragizm losów narodu słowiańskiego, zamieszkującego ziemie Państwa Polskiego. Naród ten spadł do rzędu agregacji. Że tak jest, czyż trzeba tego dowodzić. Narodowi temu brak charakteru polskiego. Brak stałego swoistego charakteru jest właśnie powodem wynaradawiania się naszych mas np. w Ameryce, w przeciwieństwie do Żydów, Japończyków itp. Właściwie pozostała dla ogółu tylko mowa i strzępy wspomnień o Popielidach, Piastach i poległych pobratymcach Lutykach, Obodrytach, Wilkach.

A fakt działania w środowisku polskim świadomej swych celów siły, która urabia całkowicie postawę zbiorowiska wobec otaczającego świata, kształtuje charaktery komponentów, fakt istnienia organizmu którego cele stoją w sprzeczności z celami zbiorowiska, czyż nie przekreśla postulatu należytej organizacji? Siła ta to duchowy semityzm chrześcijaństwo, organem politycznym – kościół.

Świadomość istnienia środowiska w polskiej agregacji jest mniejsza, niż wymaga się od zespołu-organizacji. Na świadomość składa się nie tylko poczucie wyraźnej odrębności (czego brak również), lecz również poczucie wartości i wyższości, wspólności celów oraz obecności głębokiej, oryginalnej, własnej tradycji. Świadomość istnienia przynależności do polskiego zbiorowiska u jej przeciętnego komponenta jest powierzchowna i odnosi się raczej do terytorialno-administracyjnego położenia, a także języka domowego lub obrządku religijnego.

W obecnej fazie stan jest następujący: zbiorowisko słowiańskie, zamieszkujące ziemie państwa polskiego wykazuje: 1) brak stałego, własnego charakteru, 2) zbyt powierzchowną świadomość przeciętnego komponenta przynależności do zbiorowości, 3) obecność sił, niebędących organami zbiorowiska, decydujących jednak o jego fizjonomii duchowej, a nie współdziałającego dla interesu zbiorowości, lecz dla celów kosmopolitycznych. Łącznie kwalifikuje to polskie zbiorowisko do rzędu agregacji.

Prace Giertycha i Morawskiego biorąc skutek za przyczynę dowodzą, że przyczyną upadku Polski w XVIII w. była działalność tajnych związków. Oczywiście można domyślić się działalności i dokumentami ją udowodnić, lecz hipoteza ta pozostanie bez praktycznego znaczenia, gdy nie stwierdzi się, iż działalność tajnych związków legitymujących się ideałami kosmopolitycznymi, humanitarnymi, pacyfistycznymi, altruistycznymi, nie może dać rezultatu w społeczeństwie do tego nie przygotowanym nauką chrześcijańską. Chrześcijaństwo jest siłą warunkującą istnienie tej agregacji, która – jak o tym była już mowa – z natury rzeczy podatna jest na wszelkie epidemie. Żydzi, tajne związki to były właśnie epidemie zbiorowiska polskiego – lecz epidemie to skutki, przyczyną jest chrześcijaństwo. Nie bierzmy skutków za przyczynę.

Rezultatem powyższych rozważań, przeprowadzonych na drodze stwierdzenia uderzających analogii z zakresu biosocjologii i zjawisk występujących w zbiorowiskach ludzkich jest wniosek, całkowicie potwierdzający słuszność rozwijanych przez „Zadrugę” sformułowań i to zarówno negatywnych, jak i pozytywnych.

 

Sławomir Łada (właściwie: Maciej Czarnowski)
Rozwadów

 

(1 Zarówno ekologia, jak i jej dział socjologia są naukami przyrodniczymi.
(2 Na inne podobieństwa zbiorowisk ludzkich do organizmów świata ożywionego zwróciło zresztą dawno uwagę wielu ekonomistów.
(3 Znak + wskazuje obecność cechy, znak – jej nieobecność.

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος