„Zadruga” stała się modna w prasie polskiej. Atakują ją wszyscy, ci z lewa i ci z prawa. Ataki są coraz cięższe i coraz „poważniejsze”.

Dla przykładu, weźmy choćby artykuł dr. Szczepana Szydelskiego, profesora Uniwersytetu Jana Kazimierza, pt. „Zadruga chce być głośną”. („Wiara i Życie” nr 4 z 15 lutego 39 r.) - gdzie o zgrozo, zarzuca nam on ignorancję, nieuctwo i płytkość” w rzeczach pogańskich.

Więcej...

Kościół masowo przerabia Żydów na "Polaków"

Kuria biskupia w Przemyślu – jak o tym szeroko informuje cała prasa – wydała zarządzenie w sprawie dopuszczenia do chrztu Żydów. Stwierdza w nim naprzód, że „znane przyczyny wywołują ruch wśród ludności żydowskiej do chrześcijaństwa”, a „Kościół katolicki otwiera z radością swe bramy dla wszystkich, którzy z przekonania szukają zbawienia swej duchy”. Następnie ze względu na to, że Żydzi śpieszący do chrzcielnicy nie zawsze kierują się czystą intencją, jak uczy doświadczenie, rozporządzenie wymaga, by, nim obrzezanego dopuści się do chrztu, przekonać się „o czystości intencji, o gruntownej znajomości zasad nauki Chrystusowej, o praktykowaniu ćwiczeń duchowych w zakresie życia katechumenów”, na to wszystko zaś trzeba przynajmniej sześciu miesięcy.

Więcej...

W poprzednim numerze „Zadrugi” zwróciliśmy uwagę na fakt, iż Katolicka Agencja Prasowa celowo przemilcza niektóre, niewygodne Kościołowi Katolickiemu w Polsce, oficjalne wypowiedzi papieża, jakkolwiek obowiązek podawania ich do wiadomości opinii publicznej ciąży na niej niejako z urzędu.

Więcej...

Przegląd prasy

W komunikacie 24 z dnia 28 stycznia Katolicka Agencja Prasowa, przez nas krótko KAPina zwana, w niezdarnym elaboracie rzuciła się na „Zadrugę”, oskarżając ją o to , że idzie na pasku masonerii. KAPinie daliśmy odprawę w naszym numerze z lutego.

„Nasz Przegląd”, pismo Żydów, nie zsolidaryzował się w tym wypadku z KAPiną i w numerze z 9 lutego pouczył swoich czytelników, że „Zadruga” bierze lekcje nie gdzie indziej, jak u Streichera, który jest gorszym hitlerowcem od samego Hitlera, a tym samym najzajadlejszym wrogiem masonów.

Więcej...

Nuda i zniechęcenie ogarnia, gdy się myśli o naszej publicystyce. Czy istnieje dziś w Polsce publicystyka? Czy można nazwać publicystyką tę kokocią płytkość myśli, tę zabawę w słowa, to w najlepszym razie kręcenie się wokół pępka i podpępka człowieczej persony, które wypełnia nasze periodyki.

Więcej...

Prasa codzienna jest zapełniona alarmami, stwierdzającymi niepokojące zjawisko na odcinku stosunków asymilacyjnych w Polsce. Stwierdzono mianowicie, że młode pokolenie niemieckie, zamieszkałe w rejonie Łodzi, a wywodzące się z imigrantów, którzy przed stu i więcej laty osiedlili się na polskiej ziemi, staje się na nowo niemieckie, aczkolwiek ojcowie tego pokolenia uważali się za stuprocentowych Polaków. Mamy więc do czynienia z zjawiskiem niezrozumiałym dla spójności narodu i dla potęgi państwa wielce niebezpiecznym. Jeżeli bowiem jednostki, które urodziły się Polakami, stają się w środowisku polskim i w ramach państwowości polskiej Niemcami, to wówczas o wchłonięciu przez naród mniejszości województw zachodnich, które składają się z urodzonych Niemców, nie może być mowy.

Więcej...

Czas już jest rozpatrzeć tragedię życiową wybitnej jednostki, jaką był Roman Dmowski. Jest to nie tylko tragedia , ale i niesławny upadek, runięcie w proch człowieka, który mógł się stać największym bohaterem w dziejach Narodu. Jakże przerażający jest finał jego żywota, owe pląsy derwiszów duchowo-semickich nad jego trupem, ich triumfalne wycia!

Więcej...

„Inny... gdym mu wykładał swój pogląd na obowiązki względem swego narodu i na wynikające stąd stanowisko względem innych narodów, odpowiedział, że się na takie pojmowanie rzeczy zgodzić nie może, bo jest ono „NIECHRZEŚCIJAŃSKIE” - Dmowski.

Więcej...

Z chwilą, gdy w epoce saskiej, zasady katolicyzmu (wskazujące jednostce jako cel najwyższy zbawienie własnej duszy) ogarnęły cały Naród, cechujące go pierwotnie, pierwiastki twórcze zostały zepchnięte w zakamarki podświadomości. Te dynamiczne instynkty nagromadziły się w podziemiach jaźni i wywierały stamtąd na powierzchnię życia narodowego stały nacisk. Nacisk ten stwarzający stan ciągłego napięcia woli mocy wyładowywał się w pewną prawidłowością, mniej więcej co pokolenie, w postaci ślepych, często przypadkowych, eksplozji. Zjawisko to nazwaliśmy prawem buntu pokoleń.

Więcej...

Rwący strumień historii rysuje się jako nieskończona masa barwnych szczegółów. Utrudnia to dojrzenie właściwego nurtu. Dlatego też musimy zdobyć się na dystans w stosunku do rzeczywistości, by ujrzeć w niej to, co jest ważne, to co o przyszłości będzie decydować.

Więcej...

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος