Niedawno otrzymaliśmy list od jednego z prenumeratorów z Ameryki. Jak bardzo nas cieszy możność utrzymywania kontaktu duchowego z Polakami na obczyźnie! Tym bardziej nas to cieszy, że są to ludzie o innym profilu duchowym, którzy nie mogąc się pogodzić z przykrą rzeczywistością polską, mając dużą dozę przedsiębiorczości, odwagi popatrzenia nieznanemu w twarz, wyjechali, aby w swoim zapale twórczym dokonać i osiągnąć to na obczyźnie, co w kraju osiągnąć nie mogli. Porwani rytmem życia zbiorowego narodu czynnego, wnet też wykazali swoją wartość życiową. Chlubimy się i jesteśmy dumni z tych 8 milionów Polaków, którzy przedstawiają wielką wartość z naszego punktu widzenia. Że są zdrowsi moralnie i młodsi duchowo o tym świadczy następujący cytat z nadesłanego listu:

„Bardzo pięknie, że się panowie tak energicznie porywają do pracy. Życzę sam powodzenia aby siły wasze się pomnożyły w miliony. Ale trudna i ciężka wasza praca w przerabianiu polskiego światopoglądu co czego Wy dążycie. Przytoczę tu fragment z artykułu, który czytałem w tutejszych gazetach, mianowicie kupcy, czyli stowarzyszenie kupców i przemysłowców całej Polski zorganizowało pielgrzymkę do Jasnej Góry. Tu już nie trzeba żadnych komentarzy (kupcy, elita polska), by zrozumieć wartość polskiego kupiectwa. Pod jednym względem i tu nie jest lepiej jak w kraju, ta pajęczyna oplątała Polaków od której ani rusz wyzwolić się nie można. Gdzie człowiek tam i ta
pajęczyna się wlecze, bo węszy ten kawałek łatwego chleba. Okoliczności zmuszają człowieka aby się ogółowi podporządkować, a nie ma mowy o wyłamywaniu się, bo pajęczyna, ta organizacja czuwa na tym, aby jej fundamentów nie podważyć. Trzeba by wielkich wpływów od góry, aby jeszcze wychować młode i zdrowe społeczeństwo w wyzwolonych od wpływów kleru szkołach. Ja jestem piłsudczykiem i nieraz było mi bardzo przykro, że tak się sprawy układały i układają w całkiem przeciwnym kierunku, jakbyśmy się spodziewali Polskę zobaczyć...

W Polsce na razie sytuacja nie jest w różowych kolorach, jak idealnie tak materialnie. Kończę i życzę szczęścia w pracy.”

Andrzej Kwiatkowski
U.S.A. Syrakuse

Czytelnikom z zagranicy musimy powiedzieć, że zespół „Zadrugi” postawił sobie za zadanie odkryć rzeczywistość polską by wskazać w dalszych numerach drogę jaką kroczyć powinni wszyscy Polacy w zwartej i jednolitej masie do stanu, w jakim Polska jako naród słowiański znaleźć się powinna.

Apelujemy tu do naszych czytelników z zagranicy by stanęli do pracy wraz z nami i skupiali wszystkich Polaków, którzy ukochali Polskę tak jak my i którzy tak myślą jak nasz przyjaciel A. K. z Ameryki około pisma „Zadrugi”. Prosimy również o zjednywanie nam nowych czytelników, jak i o jak najczęstsze komunikowanie się z nami.

Red.

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος