Dobrze jest po znojnym dniu zatrzasnąć drzwi od hałasów Europy i pokręcić nieco gałką odbiornika radiowego, chwytając mknące przez eter treści. Z głośnika płyną pienia, mowy, odgłosy, bajania, zawołania. W eterze staje się coraz ciaśniej, coraz tłoczniej. Wszyscy, wszystkim innym chcą i mają ważne rzeczy do powiedzenia.

Nie dziwiłem się więc wcale, gdy w „Nowym Przeglądzie”, piśmie polskich żydków z dn. 2.VI. br. przeczytałem:

„W ubiegłym tygodniu p. Adam Anes wystąpił na łamach naszego pisma z projektem założenia w Europie radiostacji do walki z antysemityzmem. Radiostacja do walki z antysemityzmem i rasizmem byłaby istotnie czynnikiem niezmiernie ważnym dla sprawy obrony cywilizacji przed nowoczesnym barbarzyństwem.”

No i cóż, myślę, niech sobie żydki budują, niech sobie głoszą. Każdy przecież ma prawo walczyć z tym co mu nie odpowiada. Aż tu – czytam dalej:

„Jedno jest tylko miejsce na świecie... (tj. Palestyna). Będzie to radio państwa Żydowskiego, wielka rozgłośnia etyki judaizmu: prawdy, sprawiedliwości, wolności człowieka, miłości bliźniego”.

Przeraziłem się. Przecież ideały tej etyki, słyszę co dzień, co chwila, zewsząd, z każdego polskiego głośnika, radiowego i żywego. W niedzielę rozdzierają powietrze polskie przeraźliwe produkcje przed mikrofonami wszystkich polskich stacji radiowych z uporem, z natarczywością, przed którą nie ma ucieczki. A że są to ideały etyki katolickiej, a więc „narodowej”, więc też wprawdzie oszołomiony tą nieco niesłowiańską napastliwością (oczywiście tak mi się tylko zdaje) słucham je jednak z powagą dostojną, chociaż trochę nieprzytomną.

Co będzie gdy rozgłośnia etyki judaizmu rozpocznie swoje produkcje? Tu miłość bliźnich i tam miłość bliźnich, tu wolność, tam też prawda i sprawiedliwość także. Ideały narodowe, szanować trzeba, tylko jak je odróżniać? Będę słuchał z szacunkiem, aż tu naraz okaże się, że to z Tel-Awiwu.

Co robić?

Skoro ideały nasze i „nasze” są zrządzeniem niebios tak zbieżne, czy nie wskazane byłoby ograniczyć niepotrzebną konkurencję. Wszak, jak to widać, jest to... to samo.

Panowie pogódźcie się!

Po co budować jeszcze jedną stację w dalekim Tel-Awiwie, skoro tuż pod bokiem sześć stacji z podziwu godną wytrwałością, z coraz większym zapałem, wypełnia eter tymi samymi ideałami! Warto zrezygnować z nowej firmy, zmniejszy to koszta, a wspólnej cywilizacji będzie się bronić również skutecznie!

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος