Pozornie wydaje się, iż w sztuce polskiej, w poezji nic się wielkiego nie dzieje. Ale tylko pozornie. W rzeczywistości zaś odbywa się równie głęboki przewrót, jaki ma miejsce wśród awangardowych, skrwawionych często narodów, tworzących nową epokę dziejów ludzkości. Rzecz tkwi w tym, iż przewrót w duchowości polskiej odbywa się w wręcz odmiennym kierunku, niż gdzie indziej.

To co stanowi o nowej epoce w dziejach narodów, polega na dążności do stworzenia nowego samookreślenia. Podstawą tego prądu jest heroiczne pojmowanie sensu istnienia: życie indywidualne ma znaczenie i sens tylko o tyle, o ile w najmniejszym ułamku choćby, potrafi wzmóc aparat władztwa życia nad nie-życiem. Kategorią, w którą jednostka wprządź może radośnie swoje bezimienne istnienie jest Naród.

U nas tryumfują zasady biegunowo odmienne. 

Skatoliczona grupa narodowa „polska”, znów zbliża się do doskonałości epoki saskiej; rozsypuje się na deszcze izolowanych, sytych duchowo person. Wszystkie dziedziny życia kulturalnego rejestrują przebieg tego procesu. Zatomizowana persona, wstrząsana jest dwojakiego rodzaju przeżyciami: zwierzęcym strachem przed fatalistycznie zbliżającym się niebytem i prymitywnymi żądzami ciała, wśród których dominuje seks. Stąd też w parze idą wysiłki do rozwiązania obu zagadnień: zbawienia wiecznego, nikomu niepotrzebnej duszy i zaspokojenia głodu erotycznego.

Znawcy stosunków hiszpańskich podkreślają paradoksalne zjawisko: mnogość klasztorów i domów publicznych w tym kraju (1.

Jesteśmy ciekawi, czy wielu jest Polaków, którzy żywią postawę buntu prymitywu seksu, okrytego falbankami dostojności „sztuki”, wiejącego ze scen naszych teatrów? Zdaje się raczej, iż ta strawa duchowa zaspokaja istotne potrzeby, najważniejsze.

Tragizm i wielkość tak znamienna dla przeżywanych chwil świata, nie mają tu żadnego oddźwięku. Każda chwila naszego indywidualnego trwania jest przecież skończenie tragiczna... a spróbujmy odnaleźć ślad tego odczucia w polskiej sztuce, w teatrze, poezji, powieści, plastyce, w filmie na koniec! Owszem są dzieła – w stylu „Pod twoją obronę”, lub „Kobiety nad przepaścią” i ich niezliczone mutacje. Polska poezja!... i to tych najwybitniejszych; zamknięta pomiędzy lupanarem, a zabiegami, zapewniającymi szczęśliwość wieczystą...

I to jest istotny, głęboki nurt życia duchowego Polski współczesnej. Cyzeluje on swoje formy, doskonali się, zbliża się do wyśnionego ideału... Na swój sposób to „wielka” rzecz: zrobić z narodu królika doświadczalnego, wynik którego przez wieki budzić będzie zawsze kosmiczne przerażenie w duszy prawdziwie męskiej.

Gdzie jednak znajdą przytułek duchowy ci, którzy spalają się w męce oczekiwania na wielką chwilę uratowania swego życia poprzez jego oddanie czemuś wyższemu?

Bo w Polsce dla nich miejsca nie ma...

 

(1 K. Pruszyński: „W czerwonej Hiszpanii”

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος