Dla uniknięcia ewentualnych nieporozumień komunikujemy, iż ostatnio szeregi zespołu „Zadrugi” opuściły trzy osoby pp. W.Drzewica-Mojsiejewicz, J. Zbigniewski i Wł. Słoncewicz. Panowie ci, po przejściu pewnej ewolucji ideowej, doszli do przekonania, że kierunek reprezentowany przez „Zadrugę” im nie odpowiada. W szczególności nasza bezkompromisowa i zdecydowana wobec katolicyzmu wrogość, wynikająca zresztą, jako coś wtórnego z naszego światopoglądu nacjonalistycznego, stanowiła tę próbę ogniową, której wymienieni nie przetrwali. Stąd ich odejście.

Więcej...

Czytelnicy nasi pamiętają zapewne, co „Zadruga” pisała niedawno o najwybitniejszym polskim rzeźbiarzu Stanisławie Szukalskim. To też zdziwi Was na pewno bardzo list, jaki Szukalski ogłosił przed kilku dniami w „Głosie Narodu”, dzienniku krakowskich katolików, redagowanym przez księdza Piwowarczyka, funkcjonariusza Międzynarodowego Związku religijnego z siedzibą w Rzymie. Komentarze redakcyjne do tego „sensacyjnego” listu wyszły zapewne spod pióra tegoż ks. Piwowarczyka, który już dał się poznać jako stały czytelnik „Zadrugi”.

Więcej...

O.J.M. Bocheńskiemu w odpowiedzi

Przyznam się szczerze, iż artykuł O.J.M. Bocheńskiego w „Polityce” pt. Katolicka koncepcja dynamizmu cywilizacji, zaskoczył mnie w pewnym stopniu. Autor usilne dąży do zasugerowania myśli, iż katolicyzm jest czymś zgoła innym, niż to, co o nim myślą miliony jego wyznawców w Polsce; natomiast argumenty przezeń przytoczone, wydaje mi się, nie potwierdzały jego tez w stopniu dostatecznie przekonywującym. Osiągnął natomiast skutek odmienny: utwierdzenie się wnikliwszego czytelnika w przekonaniu, iż katolicyzm nie jest żadnym prądem, żadnym wyrazistym nurtem, gdyż z równą łatwością przychodziło mu psioczenie na „zgiełkliwe namiętności, owo smutne następstwo grzechu pierworodnego”, jak to mówią encykliki papieskie, jak i raptowny entuzjazm do „dynamiki cywilizacyjnej” w tych zgiełkliwych i zgubnych namiętnościach mającej swe źródło.

Więcej...

Podkreślaliśmy już niejednokrotnie, że wiek XIX, ściślej biorąc, okres 1864-1913, wbrew bzdurnym twierdzeniom oficjalnej nauki, posiada dla życia naszego narodowo-gospodarczego organizmu wybitnie dodatnie znaczenie. Zaborcy wyświadczyli nam przysługę dziejowej doniosłości. Dzięki nim pozbyliśmy się egzotycznego prymitywu katolickiej harmonii socjalnej z epoki saskiej, poznaliśmy nowoczesne metody produkcji, technikę, organizację pracy itp. Dźwignięte obcym mózgiem i obcą wolą nasze gospodarstwo upodabnia się miejscami do kapitalistycznego. W parze z tym idzie wzrost stopy życiowej szerokich mas i podniesienie się poziomu życia kulturalnego. To wreszcie pociąga za sobą wyzwolenie się, dławionej pauperyzacją powszechną – lawiny demograficznej.

Więcej...

Pozornie wydaje się, iż w sztuce polskiej, w poezji nic się wielkiego nie dzieje. Ale tylko pozornie. W rzeczywistości zaś odbywa się równie głęboki przewrót, jaki ma miejsce wśród awangardowych, skrwawionych często narodów, tworzących nową epokę dziejów ludzkości. Rzecz tkwi w tym, iż przewrót w duchowości polskiej odbywa się w wręcz odmiennym kierunku, niż gdzie indziej.

Więcej...

Ucho przeciętnego Polaka potrafiło w ciągu długich lat otrzaskać się z szeregiem pojęć z którymi wiążą się pewne treści natury emocjonalnej. Stały się one czymś tak zwyczajnym, pospolitym, iż, w końcu nie wywołują żadnej prawie reakcji w umyśle. Jednym z takich pojęć jest okrzyk - „partyjniactwo”. Jest to jedno ze słów, wytworzonych w mechanizmie życia polskiego, które może być używane jak owo magiczne lusterko, pozwalające widzieć ogromny świat rzeczy niedostrzegalnych dla oka profana. Słowo „partyjniactwo” jest jakby kolosalnym skrótem ogromnych procesów życia narodowego; skrótem tak wielkim, iż dla większości ludzi je powtarzających nie oznacza prawie nic. Gdy poddamy je analizie, weźmiemy pod mikroskop, ujrzymy cały świat i to od strony, którą najtrudniej dostrzec, która dla oka „przeciętnej społecznej” jest niedostrzegalna.

Więcej...

Ambicja twórczości, aspiracje ku Wielkości, chęć przodowania w życiu międzynarodowym, oto zdrowe cechy życia zbiorowego narodu. Siedliskiem tych sił jest dusza zbiorowa – ideologia grupy. Polska ideologia grupy od najwcześniejszych lat swojego życia państwowego urabiana stopniowo i konsekwentnie przez południową naleciałość, tj. katolicyzm, stała się niegodną słowiańskiego narodu. Tak dalece skatoliczona Polska, niezdolna jest do większego wysiłku choćby naśladowania swoich groźnych sąsiadów w jakiejkolwiek dziedzinie, gdyż byłoby to sprzeczne z celami i jej ideałami, a co dopiero mówić o większym wysiłku, który by przewyższał inne narody.

Więcej...

Założenia

Polityka wewnętrzna obejmuje zakres problemów tworzących niejako piramidę, podstawą której są odczuwane przez obywateli potrzeby polityczne, wierzchołkiem zaś formalny ustrój państwa – forma rządów.

Więcej...

Zdajemy sobie sprawę z tego, iż wykład nasz na łamach „Zadrugi”, bynajmniej nie jest tak przejrzysty i jasny, jakbyśmy tego pragnęli. Nie jest to jednak wina „zadrużników”; o tym, iż nie piszemy 'zrozumiale”, zadecydował rozwój historyczny narodu w ostatnich stuleciach. On to sprawił, iż najprostsze prawdy, obejmujące szersze zakresy polskiego życia, wydają się być niezrozumiałe, wprost dziwaczne.

Więcej...

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος