CHIŃSKA POGODA DUCHA
Posiadamy wszystkie znamiona narodu duchowo bardzo starego. Przeciętna społeczna reprezentuje typ psychiczny charakterystyczny dla umysłowości starców. Nie kłóci się to wcale z młodością biologiczną. Wykładnikiem tej postawy jest afirmacja zasad polskiego życia, swoista sytość duchowa, którą dostatnio określono „zachodnią pogodą ducha”, chociaż ta ostatnia jest tak dalece zachodnią, że staje się aż daleko-wschodnią, bo chińską. Brak w tej postawie buntu przeciw formą „zastanego świata”, brak niepokoju, a więc skondensowanej jego postaci w wizji nowego życia.

Aktywności rodzą się tylko wówczas, gdy jakieś siły mącą ten skostniały, sklerotyczny świat. Wówczas „trzeba coś zrobić”. Dziś siły te to „barbarzyński wschód”, „pogański barbarzyński zachód”, potencjalnie burzą one martwą toń polskiego życia. Jakże ciężkie staje się życie: „panowie, trzeba coś robić”. Westchnienie to wydobywa się z piersi milionów.

Stara musi być organizacja duchowa, reagująca w ten sposób, chociaż wygodnie ulokowała się w młodych ciałach narodu.


POLSKA NIE MA CZASU
Blisko dwadzieścia lat mija już w państwie niepodległym. Na samym wstępie, światła opinia zgodnie zawyrokowała, iż naród polski, mając ogromnie zaległości do odrobienia, musi poniechać spraw drobnych i drugorzędnych, a przystąpić do załatwiania spraw zasadniczych. Nazwano to patetycznie „Polska nie ma czasu”. Obok znalazły się krotochwilne narody, nieświadome powagi czasów, które „miały czas”. We krwi i mękach rodziły się nowe Niemcy, Włochy, Z.S.S.R., Japonia... Miały czas na najgłębsze przewartościowania, tragiczne zmagania milionów, krew, której nie skąpiono. My, wsparci o „odwieczne prawdy”, byliśmy dalecy od tych pierwocin, z wytężeniem montowaliśmy wyższe piętra naszej budowy zbiorowej. Bilans? Owszem, całkiem niczego sobie...

Nasuwa się myśl, czy aby tylko podział na rzeczy na które „Polska ma czas” i nie ma czasu jest właściwy. Może ten podział miałby być wręcz odwrotny? Bilans dwudziestolecia i powszechne, ukochane, niekwestionowane prawdy polskości wydają się być połączone ścisłymi węzłami przyczynowości. Dlatego zapewne nie mieliśmy czasu i coraz mnie będziemy go mieli w przyszłości. Komuś idzie o to, by na przemyślenie i skojarzenie pewnych rzeczy nie było czasu... to też go nie mieliśmy.

Polska nie ma czasu...

1937 - 1939 © ZADRUGA Pismo Nacjonalistów Polskich
Redakcja projektu www.pnpzadruga.pl - Odolan z Gostynia
ontwerp en implementering: α CMa Σείριος